Koronawirus a Internet

Koronawirus a Internet

Wszyscy dostawcy Internetu zdają sobie sprawę, jak istotne są nasze usługi w dobie pandemii – dostęp do informacji, rozrywki, komunikacji z najbliższymi, no i przede wszystkim możliwość wykonywania pracy zdalnej. Sieć globalna to okno na świat. Internet stacjonarny stał się nie tyle dobrem podstawowym, co podstawowym wymogiem.

Zamknięcie szkół, wielu firm, przejście na pracę zdalną oraz nauczanie online, do tego akcja #zostańwdomu sprawiły, ze w ostatnich dniach zdecydowanie wzrosło obciążenie wszystkich sieci telekomunikacyjnych. Nie jest to problem polskiego podwórka, ale całej Europy i wielu państw świata.

Ze względu na powyżej wymienione czynniki, od paru tygodni prędkość Internetu w całej Polsce zauważalnie spadła. Europejscy operatorzy już proszą swoich użytkowników, żeby nie używali całego transferu danych na oglądanie filmów i granie w gry w czasie oficjalnych godzin pracy. Taka rozrywka utrudnia innym zdalne wykonywanie obowiązków zawodowych.

Według ekspertów, największym obciążeniem dla sieci są serwisy VOD, które generują aż około 70 procent całego ruchu sieciowego. Netfliks, czyli największy serwis VOD obniżył jakość streamingu na 30 dni, aby nie doprowadzić do przeciążenia europejskich sieci telekomunikacyjnych.

Według systemów pomiarowych, średnia prędkość pobierania danych w Polsce, ustalona na podstawie ponad 3 mln pomiarów, to około 75 Mbps. Do 15 marca ta wartość zdążyła odczuwalnie spaść, wynosząc aktualnie 60 Mbps. Mówimy więc o spadku na poziomie 20 proc. Na szczęście, poza krótkotrwałymi awariami, sytuacja jest stabilna.

Może to zabrzmi górnolotnie, ale zarówno platformy streamingowe, operatorzy telekomunikacyjni, jaki i indywidualni użytkownicy – wszyscy ponosimy wspólną odpowiedzialność za codzienne podejmowanie kroków w celu zapewnienia sprawnego funkcjonowania Internetu, szczególnie w dobie walki z epidemią.

Bolesnym skutkiem rozprzestrzeniania się epidemii jest już odczuwalny kryzys ekonomiczny. Dotyka on każdego z nas. Dlatego bardzo istotne jest utrzymanie dyscypliny finansowej na każdym możliwym etapie naszego funkcjonowania. Stosunkowo mała kwota miesięcznej opłaty za usługi podstawowego wymogu, czyli Internet stacjonarny, pomnożona przez ilość abonentów danego operatora, daje wynik pozwalający utrzymać w pełnej sprawności i wydajności infrastrukturę teletechniczną. I tutaj nie ma „zmiłuj się”. Jeżeli klient nie dotrzyma terminu, operator również nie dotrzyma terminu. A tym samym konsekwencje są łatwe do przewidzenia – coś nam nie zadziała.

A co z nowymi podłączeniami? Część osób może zwyczajnie obawiać się wpuścić do domu techników, którzy mieliby zainstalować nowe urządzenia i uruchomić usługi. Dlatego Logitus wdrożył na pewnej ilości lokalizacji możliwość samodzielnej instalacji. Klient otrzymuje sprzęt pod drzwi, na adres e-mail przesyłamy dokładną instrukcję działań krok po kroku, udostępniamy telefon do naszego technika, który służy pomocą w przypadku wystąpienia trudności. Umowa jest zawierana w tzw. formie dokumentowej, czyli elektronicznej, klient sam instaluje sobie urządzenia, my zdalnie uruchamiamy usługi. To musi się udać i faktycznie udaje się.

 

autor: Darek S.